RSS
piątek, 22 października 2010
Koniec tygodnia

Kolejny piątek w moim życiu. Poniedziałki przyjmuje jako "uff" znowu się zaczyna, a piątek jednak przychodzi dość szybko. Przynajmniej ostatnio. Tak jakoś nawet za bardzo nie zauważam jak mijają dni i dochodzimy do tego cudownego piątego dnia w tygodniu.

Cudowny tylko i aż dlatego że potem przychodzą po nim dwa dni wolnego (które oczywiście też tak szybko uciekają, że aż szkoda wspominać), ale przynajmniej można trochę odetchnąć.

Co mnie jednak przeraża ostatnio to prędkość z jaką mija tydzień za tygodniem. Praktycznie dzieje się to niezauważalnie. Czuje się jakbym sama pracowała w jakimś świecie o zwolnionym tempie a reszta świata oddzielnie ode mnie poruszała się znacznie szybciej.

Jak to możliwe, żeby nie odpowiedzieć komuś na maila przez półtora tygodnia? Dopiero od niego dostałam wiadomość, więc mam zamiar mu odpisać, zabrałam się za to wczoraj wieczorem (nie dokończyłam) i sobie uświadomiłam że dostałam go w poniedziałek, ale... w zeszłym tygodniu.

Szaleństwo, mówię wam - szaleństwo.

07:50, mammamia107
Link Dodaj komentarz »
Zakładki:
Dziwne Skróty